Jedność na czas wojny wyraźnie mamy już za sobą. Starczyło jej zasobów na dwa tygodnie.
Jeśli szukać w tym cokolwiek dobrego to znak, że Ci lepiej poinformowani, znaczy politycy, wiedzą, że zagrożenie dla Polski minęło. Można zatem powrócić do swoich ulubionych czynności - obustronnej kompromitacji i naparzanki.
PiS jako partia z zacięciem edukacyjnym (czyżby świadomość własnych niedociągnięć?) zmusza pół narodu do lekcji niemieckiego, z perwersyjną zaciekłością codziennie prezentując w TVP popisy Donalda z biegłości (po prawdzie bardzo miernej) w tym zakresie. To wygląda trochę tak, jakby pan Tusk w innym narzeczu nigdy nie mówił i mówić nie ma zamiaru. A przecież jest jeszcze u niego kaszubski i dukany angielski.
Cały PiS w ogóle przypomina mi bacę. Przywiózł grupę turystów pod Morskie Oko, próbuje ich - jak to miejscowy góral skasować extra argumentując, że było ciężko, że pod górę itd. A biedny koń tylko słucha i myśli taa, jemu było ciężko…
Chociaż nie do końca. Baca choć drogę wyznaczał. Z uchodźcami zostaliśmy praktycznie sami. Władza wypięła tylko piersi po ordery, zaś naród załatwia sprawę i zdaje egzamin. Inna rzecz, że bez zasad, funduszy daleko nie ujedziemy.
Właśnie, funduszy….
Druga strona nie lepsza. Byłe premierostwo czyli Buzek, Belka, Miler i Cimoszewicz, w sytuacji kraju, który nagle wziął na barki 1,5 mln bezrobotnych a pewnie weźmie ich daleko więcej, ochoczo głosuje za sankcjami… na Polskę. I robi to oczywiście w imię wartości.
Oczywiście nie byli sami, wprawdzie KO generalnie wstrzymała się od głosu - nic innego a pozwalającego zachować twarz nie było do wyboru, jednak kilka rodzynków zadziałało jak zwykle, na zasadzie muszę choć się zaksztuszę.
Nie dziwi mnie Sylwia Spurek, trwale odlepiona od rzeczywistości przeciwniczka łowienia ryb, zarazem zdeklarowana fanka skórzanych torebek z chińskiej fabryki Louis Vuitton czy wdowa „jak mi przykro w tym Miami” Adamowicz. Pierwsza, śmiem twierdzić nie wie do końca gdzie jest i co robi, druga zaś wręcz przeciwnie, walczy o życie, bo zagrożona w Polsce praworządność nie daje jej spokoju, ciąga po prokuraturach by upierdliwie wypytywać o któreś z kolei mieszkanie. Ma rację, to wybitnie małomiasteczkowe zachowanie, przyznacie?:-) Tak jej uprzykrzali życie, że się bidula rozchorowała nie mogąc już stawiać się na kolejne wezwania. Ale na sesje w Brukseli była zdrowa. Zadziałała kilometrówka czy personalna bliskość tematu?
Jeszcze kilku było za. W tym dbający o kobiety i bijący własną matkę Biedroń. To ten gość co to deklarował nie opuszczać mieszkańców Słupska, dlatego tylko chciał wygrać eurowybory i zdać mandat posła. No cóż, wyszło na to, że zapomniał zdać mandatu.
Jak można na zimno szkodzić własnej ojczyźnie w nadziei, że im w kraju będzie gorzej, tym większe szanse na powrót do koryta?! Jak patrzę na te uczynki, to zastanawiam się nad przywróceniem kar fizycznych, baty byłyby akuratne. Dla pani Róży pancerfaust Thun und Hohenstein, taka postawa to już uzależnienie. Dla mających wątpliwości ta pani reprezentuje w Brukseli Polskę a drugi człon ma po mężu księciu.
Został jeszcze Tusk. Chyba to trudność ekwilibrystyki między tyczkami, które sam jako szef EPLu pozakładał, sprawiła, że postanowił nie brać udziału w tej konkurencji. W miarę cicho siedzi, zgodnie z zasadą jak nie wiesz co powiedzieć, to lepiej nic nie mów.
Na scenie są i nasze samorządy: prezydenci, burmistrzowie miast i marszałkowie województw. Dzielnie włączają się w organizację pomocy uchodźcom. I to praktycznie wszyscy. Brawo!
Choć jeden samorządowy kwiatek wyciągnę, resztę historii zostawiając na czas bardziej adekwatny.
Jest takie miasteczko Piła. Wiecie „Piłem w Spale, spałem w Pile”… to z tej piosenki... Jest też powiat pilski. Tamtejsi samorządowcy widać, że próbowali podpisać umowę o braterstwie z uwaga!!! Tak, z Las Vegas. Tym Las Vegas. Rozumiem, że jedna i druga strona leży na pustyni (ta nasza cywilizacyjnej) ale na Boga! Na szczęście Jankesi jakoś nie zapałali chęcią do tej idei. Nasi jednak nie zrezygnują tak łatwo z atrakcyjnej wycieczki za nie swoje. Na biegu wymyślili więc sposób na ogarnięcie tematu. I proszę, można? Jasne, że można:-) Powiat pilski został wystawcą na targach nowych technologii w Las Vegas. Obok stoisko miał SpaceX Elona Muska, Facebook, Pfizer, Amazon, NASA, były pewnie firmy naftowe typu Shevron i inne Fordy i BMW ale samo centrum hali należało do powiatu pilskiego:-) Oficjalnie koszt imprezy - to skromne 2 mln. Brawo nasi!!
Ps ktoś pytał o cenę paliw. Nie jestem wróżbitą ale w 2008 roku, przy 150 USD za baryłkę i dolarze po 2,2 zł, cena paliwa na stacji była po 6 zł/litr. Dziś mamy 110 USD za baryłkę ale USD jest po 4,4 zł. Wg mnie baryłka powinna niedługo zacząć spadać bo Iran wchodzi ze swoją ropą. Dolar, z racji wojny, szybko nie spadnie.